<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Różaniec - modlitwa zawierzenia... &#187; Święci związani z różańcem</title>
	<atom:link href="http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/category/pl/swieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl</link>
	<description>dawniej rosary.katolik.pl</description>
	<lastBuildDate>Mon, 10 May 2010 19:54:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Nasz patron &#8211; Święty Maksymilian</title>
		<link>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/nasz-patron-swiety-maksymilian/</link>
		<comments>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/nasz-patron-swiety-maksymilian/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:05:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dstranz</dc:creator>
				<category><![CDATA[smar]]></category>
		<category><![CDATA[Święci związani z różańcem]]></category>
		<category><![CDATA[kolbe]]></category>
		<category><![CDATA[maksymilian]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zdrowaśka.pl/?p=14</guid>
		<description><![CDATA["Niepokalanów (...) jest to miejsce obrane przez Niepokalaną i przeznaczone wyłącznie na szerzenie Jej czci. Wszystko, cokolwiek jest i będzie w Niepokalanowie, to Jej własność". Tak mówił o mieście założonym przez siebie św. Maksymilian Maria Kolbe OFMConv.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="justify">&#8222;Niepokalanów (&#8230;) jest to miejsce obrane przez Niepokalaną i przeznaczone wyłącznie na szerzenie Jej czci. Wszystko, cokolwiek jest i będzie w Niepokalanowie, to Jej własność&#8221;. Tak mówił o <em>mieście </em>założonym przez siebie św. Maksymilian Maria Kolbe OFMConv.</p>
<p class="justify">W Rzymie 16 października 1917r. br. kleryk Kolbe założył Rycerstwo Niepokalanej (MI), które ma na celu wzrost chwały Matki Bożej. Kiedy powrócił do Polski, w Krakowie zaczął wydawać Rycerza Niepokalanej jako środek MI w walce z masonerią. W 1922r. wydawnictwo zostało przeniesione do Grodna. Po kilku latach zaczęło brakować miejsca na nowe, drukarskie maszyny. Zaistniała potrzeba przeniesienia całego sprzętu.</p>
<p class="justify">Zasłyszał o Teresinie pod Warszawą, gdzie znajdzie się dobra łączność komunikacyjna. Ziemie te należały do księcia Jana Marii Druckiego-Lubeckiego (zm . w 1990r. w Niepokalanowie). Uchodzący za nieugiętego człowieka, książę podarował nieoczekiwanie 28 hektarów gruntu ojcu Maksymilianowi. Tak zaczął powstawać największy klasztor na świecie, Niepokalanów. Do rozpoczęcia wojny liczył on siedmiuset braci. Tak wtedy jak i teraz pracują oni w różnym działach pracy np.: wydawnictwie, drukarni, archiwum, wysyłalni, rzeźbiarni, kuchni, na polu, w chlewie, w radiu itd. Niepokalanów także posiada jedyną na świecie Ochotniczą Straż Pożarną składającą się wyłącznie z zakonników. Warto też wspomnieć, że ojciec Maksymilian miał plany budowy lotniska ( zostały nawet wkopane zbiorniki na paliwo lotnicze). Obecnie na 28 świętych hektarach znajduje się pierwotna figura Niepokalanej, tzw. stara kaplica ( pierwsze zabudowania), Bazylika Mniejsza (projektowana przez ojca Maksymiliana), muzeum, zabudowania klasztorne, Niższe Seminarium Duchowne, cmentarz, pole, staw, sad i licząca kilometr ulica. Można obejrzeć także Panoramę Tysiąclecia ( widowisko teatralne opowiadające historię naszego narodu) i Misterium Męki Pańskiej.</p>
<p class="justify">18.06.1983r. w Niepokalanowie gościł Jego Świątobliwość Ojciec Święty Jan Paweł II. Mając w pamięci heroiczną postać św. Maksymiliana, pełen Ducha mówił: &#8222;Zgromadzeni w Niepokalanowie na wielkim narodowym dziękczynieniu za wyniesienie do chwały ołtarzy św. Maksymiliana Marii &#8211; naszego rodaka, świadka naszego trudnego wieku, męczennika, pierwszego świętego z rodu Polaków w drugim tysiącleciu &#8211; pragniemy wzbogacić chrześcijańskie dziedzictwo o przejmującą wymowę jego czynu oświęcimskiego (&#8230;)&#8221;.</p>
<p>Mariusz Kaniewski i Łukasz Boruch</p>
<p><img src="http://zdrowaśka.pl/wp-content/uploads/2009/01/rosary.jpg" alt="" /></p>
<p class="justify">Różaniec św. Maksymiliana Kolbego został uszkodzony przez nienawidzącego wiary katolickiej gestapowca. Kazał on Ojcu Maksymilianowi rzucić różaniec na podłogę i go podeptać. Gdy Ojciec odmówił, gestapowiec wyrwał mu różaniec i depcząc go, mówił: &#8222;tak się to robi&#8221;. Naprawy dokonał sam Ojciec Maksymilian za pomocą nitek wyciągniętych z habitu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/nasz-patron-swiety-maksymilian/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowieść o walce ojca Pio z diabłami</title>
		<link>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/opowiesc-o-walce-ojca-pio-z-diablami/</link>
		<comments>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/opowiesc-o-walce-ojca-pio-z-diablami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:04:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dstranz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Święci związani z różańcem]]></category>
		<category><![CDATA[diabeł]]></category>
		<category><![CDATA[pio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zdrowaśka.pl/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Ojciec Pio jest chyba najsławniejszym duchownym naszego stulecia. Mówi się, że to jedyna osoba, której Pan udzielił siedmiu nadzwyczajnych darów: bilokacji, lewitacji, zapachu niebiańskiego, stygmatów, rozeznawania duchów, uzdrawiania, przepowiadania. Warto ponad wszystko pamiętać o jego nieporównywalnej z niczym miłości do Matki Najświętszej, którą nazywał "La mia Madonnina" i której widzenia towarzyszyły mu od dzieciństwa aż po ostatnie tchnienie. Nie umiał on mówić o Maryi bez łez w oczach. Pewnego dnia zawołał: "Ona traktuje mnie tak, jakbym bym Jej jedynym dzieckiem na ziemi!"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="justify">Ojciec Pio jest chyba najsławniejszym duchownym naszego stulecia. Mówi się, że to jedyna osoba, której Pan udzielił siedmiu nadzwyczajnych darów: bilokacji, lewitacji, zapachu niebiańskiego, stygmatów, rozeznawania duchów, uzdrawiania, przepowiadania. Warto ponad wszystko pamiętać o jego nieporównywalnej z niczym miłości do Matki Najświętszej, którą nazywał &#8222;La mia Madonnina&#8221; i której widzenia towarzyszyły mu od dzieciństwa aż po ostatnie tchnienie. Nie umiał on mówić o Maryi bez łez w oczach. Pewnego dnia zawołał: &#8222;Ona traktuje mnie tak, jakbym bym Jej jedynym dzieckiem na ziemi!&#8221;</p>
<p class="justify">Zewnętrznym znakiem swego przywiązania do Matki Bożej był dla o. Pio różaniec, którego paciorki nieustannie przesuwały się w jego palcach. Nazywał go &#8222;bronią Madonny&#8221; i wszystkich wzywał: &#8222;Przylgnijcie do różańca. Okazujcie wdzięczność Maryi, bo to Ona dała nam Jezusa&#8221;.</p>
<p class="justify">Kapucyński zakonnik jest przykładem świętej postaci, która obrasta w najróżniejsze legendy i swym autorytetem służy umacnianiu wśród ludzi wiary w obecność i działanie Boga &#8211; nie tylko w dawnych czasach, ale i dziś, wśród nas. Legenda o walce o. Pio z diabłami jest przykładem tego, że różańcowe legendy powstają również współcześnie i nikt z nas nie może powiedzieć, czy następne pokolenia nie będą świadkami powrotu do tego typu duchowej lektury.</p>
<p class="center">***</p>
<p class="justify">Do historii przeszły rozmaite powiedzenia świątobliwego kapucyna z Pietrelciny. Do dziś często cytuje się jego spokojne zapewnienie z 1958 r., że odmawiane jest dosyć modlitw różańcowych, aby zapobiec wybuchowi III wojny światowej. Znamy też jego być może bliskie spełnienia proroctwo, że gdy na jednego komunistę będzie przypadała w świecie jedna osoba spełniająca życzenia Matki Boskiej Fatimskiej, Rosja się nawróci a na świecie zapanuje pokój.</p>
<p class="justify">Ten świątobliwy kapucyn doświadczył na własnej duszy i ciele, jak w chrześcijańskim życiu wypełnia się pierwsze maryjne proroctwo: zapisana w Księde Rodzaju zapowiedź nieprzyjaźni między Matką Zbawiciela a szatanem. &#8222;Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, między potomstwo twoje, a potomstwo Jej. Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na Jej piętę&#8221; (Rdz 1, 23). Z tego proroctwa jasno wynika, że Maryję i Jej duchowe dzieci czeka walka ze złymi mocami, walka, której przebieg, gdyby nie znać jej końca ujawnionego w proroctwie, zdaje się nawet przechylać ku zwycięstwu szatana. On przecież pierwszy zadaje cios, on rani stopę swego nieprzyjaciela. Tak, w tych duchowych zmaganiach człowieka czeka cierpienie&#8230; A szatan tak lęka się Maryi, że kiedy człowiek woła Jej imię, on pierwszy stawia się na jego wołanie, by uniemożliwić, przeszkodzić, wytrącić z ręki różaniec&#8230; A różaniec był ulubionym nabożeństwem świętego kapucyna&#8230; Życie ojca Pio pozostawiło nam wiele przejmujących znaków, przekonujących nawet niedowiarków o istnieniu świata nadprzyrodzonego. Nie tylko mówi nam ono o nieskończonej miłości i dobroci Boga, ale też o potędze szatana.</p>
<p class="justify">Nad klasztorem Sanktuarium Giovanni in Rotondo zapadła głęboka noc. Którejś nocy współbracia ojca Pio usłyszeli dochodzący z jego celi straszliwy hałas. Ktoś ciskał o ściany meblami, łamał krzesła, tłukł w podłogę. To diabły napadły na świętego zakonnika i nie mogąc go już ani nastraszyć, ani odciągnąć z drogi, którą kroczył, w bezsilnej wściekłości zaczęły go bić i niszczyć wszystko, co go otaczało. Dodajmy uwagę, że szatan nie ukaże się nigdy temu, kto nie stoi już pewnie na drodze zbawienia. Zły duch wie bowiem, że życie grzesznika może zmienić jeśli nie miłość do Boga, to strach przed ukazanym mu piekłem. Zaś ukazując się świętemu nie ryzykuje nic, a zawsze może coś jeszcze zyskać; przynajmniej w swej bezsilności pomści się na świętym &#8230;</p>
<p class="justify">Powróćmy do naszej opowieści. Zbudzeni ze snu współbracia pobiegli w stronę celi ojca Pio. Kiedy chwytali za klamkę, po tamtej stronie drzwi panowała już cisza. Weszli do środka i zdumieni ujrzeli doszczętnie zdewastowany pokój, jakby wtargnęła doń potężna nawałnica albo cały zastęp zbirów. Na podłodze leżał o. Pio, zbolały, ale pogodny, ze swym nieodłącznym różańcem. Pod jego głową znajdowała się poduszka. Ta mała poduszka była tak ogromnym przeciwieństwem panującego wszędzie spustoszenia i bezładu, że współbracia przystanęli zdumieni.</p>
<p class="justify">- Skąd ona? &#8211; zapytali.</p>
<p class="justify">A ojciec Pio wyszeptał słabym głosem:</p>
<p class="justify">- Matka Najświętsza.</p>
<p class="justify">Maryja nie opuściła go, była z nim w tej godzinie. To Ona wsunęła mu pod głowę poduszkę, jak matka, by ulżyć choć trochę w cierpieniu swego dziecka. Bo, jak powiadał sam kapucyn-stygmatyk, &#8222;Ona przychodzi, ilekroć Jej pomocy potrzebuję&#8221;.</p>
<p class="center">***</p>
<p class="justify">Św. Ludwik mówił: &#8222;Moc Maryi nad wszystkimi diabłami rozbłyśnie szczególnie w dniach późniejszych, gdy szatan założy sidła na Jej piętę, to jest Jej pokornych niewolników i Jej biedne dzieci, które Ona zwoła, aby wytoczyć mu wojnę. Będą oni mali i biedni w oczach świata oraz poniżeni przed wszystkimi&#8230; Ale w zamian za to będą bogaci w łaskę u Boga, którą Maryja obdarzy ich w obfitości&#8221;. Zapewniał już o tym św. Efrem Syryjczyk, który śpiewał o Matce Najświętszej słowa, jakie niechaj popłyną także z naszych ust:</p>
<p class="justify">Ona jest okrętem,<br />
pełnym bogatego skarbu,<br />
wiozącym dla ubogich<br />
dary nieba.<br />
Przez nią umarli stali się bogaci -<br />
nosiła bowiem Życie.
</p>
<p class="justify">Obyśmy i my okazali się w oczach Bożych &#8222;ubodzy&#8221;, a więc tacy, którzy &#8211; jak Maryja &#8211; nie myślą o sobie jako o kimś wielkim i potężnym, bo takim jest tylko Bóg. Obyśmy i my umieli przyjąć pokornie bogate skarby, jakie niesie dla nas Ta, którą czcimy i z którą jednoczymy się na różańcowej modlitwie i którą w tajemnicach Jej życia naśladujemy&#8230;</p>
<p class="center"><strong>Wincenty Łaszewski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/opowiesc-o-walce-ojca-pio-z-diablami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błogosławiony Alan de Rupe</title>
		<link>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/blogoslawiony-alan-de-rupe/</link>
		<comments>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/blogoslawiony-alan-de-rupe/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:03:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dstranz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Święci związani z różańcem]]></category>
		<category><![CDATA[alan]]></category>
		<category><![CDATA[rupe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zdrowaśka.pl/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Ów niezwykły człowiek zaczął propagować Różaniec i nadał mu też nowe znaczenie duchowe, związane z ideą różańcowego bractwa, które okazało się wyśmienitym środkiem na rozpowszechnianie i umacnianie tej formy maryjnej pobożności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="justify">Alan de Rupe, zwany też Alanem (lub Alanusem) de la Roche albo &#8211; jak był zwany w swoich stronach rodzinnych &#8211; van der Clip, urodził się w Bretanii w 1428 r. W Dinan (Saint Mało) wstępuje do zakonu dominikanów i, wysłany w 1459 r. przez przełożonych do Paryża, rozpoczyna w stolicy Francji studia. W 1460 r. jest tam lektorem, czyli wykładowcą teologii. Rok później tę samą funkcję pełni w Lilie. Właśnie tam, w 1462 r., postanawia przenieść się do miejscowego zreformowanego konwentu &#8211; wybiera surowszą, bardziej pierwotną regułę dominikańską (obserwantów), by całkowicie móc się oddać służbie głoszenia Chrystusa. W 1464 r. znowu zostaje lektorem w Douai, cztery lata później &#8211; w Gand, w 1470 zaś &#8211; w Rostoku. Na uczelni tego miasta uzyskuje stopień naukowy na podstawie rozprawy o cudzie Pozdrowienia Apostolskiego. Od 1473 r. pełni obowiązki magistra teologii.</p>
<p class="justify">Dwa lata później uczestniczy w kapitule holenderskiej prowincji obserwantów. Kiedy wracał do Rostoku, zachorował w Zwolle, w święto Wniebowzięcia, i trzy tygodnie później, 7 września 1475 r., w wigilię święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, czterdziestoośmioletni dominikanin odszedł do Boga.</p>
<p class="justify">Współcześni Alanowi szanowali go za świętość, wiedzę i gorliwość. Doszedł on do wysokich stanowisk w zakonie, z funkcją wizytatora dominikanów w Polsce włącznie. Musiał być mężem promieniującym wielką świętością, skoro zaraz po jego śmierci ludzie zaczęli oddawać mu spontanicznie cześć. Kiedy zastanawiamy się nad wielkością tego człowieka, wystarczy przypomnieć znamienny fakt, że gdy w latach 1457 &#8211; 1464 de Rupe przeżywał wielki kryzys wiary, umiał wytrwać we wszystkich zobowiązaniach, także w swych praktykach maryjnych, i codziennie odmawiał Psałterz Najświętszej Maryi Panny. Właśnie po wykazaniu heroicznej cnoty wierności i wytrwałości ukazała mu się w 1464 r. Maryja i wręczyła mu pierścień, znak duchowych zaślubin.</p>
<p class="justify">Hagiografowie błogosławionego zgodnie twierdzą, że Matka Najświętsza, czyniąc Alana swoim oblubieńcem duchowym, uczyniła go zarazem swym pełnomocnikiem. Poleciła mu propagować w swym imieniu Różaniec i zakładać bractwa różańcowe. Wskazała wprost na nowy rodzaj modlitwy i medytacji, mogący przywrócić prostotę, szczerość i wewnętrzną kontemplację, a tym samym odnowić duchowość wiernych, którzy coraz bardziej zaczęli oddawać się zewnętrznym aktom pobożności, szczególnie kupowaniu odpustów. Tak więc Różaniec został dany na czasy, kiedy Kościół był słaby i niepewny, kiedy wołano o jego reformę&#8230;</p>
<p class="justify">Błogosławiony Alan wypracował metodę, która umożliwiła w krótkim czasie upowszechnienie Różańca w całej Europie. Opracował on bowiem dwie praktyki duszpasterskie. Po pierwsze proponował głosić kazania według schematu różańcowego. Po drugie nawoływał do zakładania bractw różańcowych. Tym sposobem nie tylko przybliżał ludziom Matkę Najświętszą w łatwym do zapamiętania schemacie i w sposób poruszający serca, ale też zatroszczył się o to, aby zasiane ziarno wzrastało i przynosiło owoce.</p>
<p class="justify">Ów niezwykły człowiek zaczął propagować Różaniec i nadał mu też nowe znaczenie duchowe, związane z ideą różańcowego bractwa, które okazało się wyśmienitym środkiem na rozpowszechnianie i umacnianie tej formy maryjnej pobożności. Pierwsze bractwo bł. Alan założył w Douai, we Francji, w roku zaślubin, kiedy to istniejące już Bractwo Dziewicy Maryi i św. Dominika przekształcił w bractwo różańcowe. Jego członkom polecił, by codziennie odmawiali maryjny Psałterz &#8211; sto pięćdziesiąt Zdrowaś Maryjo &#8211; czemu miało towarzyszyć rozważanie najważniejszych tajemnic wiary, a po każdym dziesiątym Pozdrowieniu Anielskim mieli wplatać jedno Ojcze nasz. W 1470 r. Alan wydał książkę &#8222;De utilitate Psalterii Mariae&#8221; (O używaniu Psałterza Maryi), w której wykładał sposób odmawiania Różańca przejęty z duchowości Dominika z Prus (sto pięćdziesiąt &#8222;Zdrowaś Maryjo&#8221; poprzedzielanych piętnastoma Ojcze nasz, a każda modlitwa łączona z rozważaniem jednej tajemnicy wiary: od Zwiastowania do powtórnego przyjścia Jezusa). Książka obudziła wśród szerokich mas wiernych wiarę w moc Różańca, za pomocą którego można było wyjednać u Maryi miłosierdzie i opiekę. Szczególną popularność zyskała w Augsburgu i w Kolonii, a za tymi miastami poszły inne, rywalizując w gorliwości. W ten sposób Alan zaczął realizować dzieło swego życia: przeniesienie ćwiczenia modlitewnego z klasztornego zacisza na zewnątrz, do świata, oraz uczynienie z modlitwy indywidualnej modlitwy wspólnotowej (chciał on, aby Różaniec odmawiano w grupach).</p>
<p class="justify">Kazania różańcowe i propozycja zakładania bractw były przyjmowane wszędzie z takim entuzjazmem, że błogosławiony dominikanin zaczął dostrzegać towarzyszącą im niezwykłą moc Bożą. Błogosławiony Alan wierzył, że Różaniec ukształtował się pod wpływem Bożego natchnienia i że jest szczególnie miły niebu. Wiedział też, że z Różańcem są związane specjalne obietnice. A oto one:</p>
<p class="justify">1. Tym, którzy będą pobożnie odmawiali Różaniec, obiecuję szczególną opiekę.</p>
<p class="justify">2. Dla tych, którzy będą wytrwale odmawiali Różaniec, zachowam pewne szczególne łaski.</p>
<p class="justify">3. Różaniec będzie potężną bronią przeciwko piękni; zniszczy występek i rozgromi herezję. 4. Różaniec doprowadzi do zwycięstwa cnoty i dobra; w miejsce miłości do świata wprowadzi miłość do Boga i obudzi w sercach ludzi pragnienie szukania nieba.</p>
<p class="justify">5. Ci, którzy zawierzą mi się przez Różaniec, nie zginą.</p>
<p class="justify">6. Ci, którzy będą z pobożnością odmawiali mój Różaniec, rozważając jego tajemnice, nie zostaną zdruzgotani nieszczęściem ani nie umrą nie przygotowani.</p>
<p class="justify">7. Ci, którzy prawdziwie oddadzą się memu Różańcowi, nie umrą bez pocieszenia Kościoła.</p>
<p class="justify">8. Ci, którzy będą odmawiali Różaniec, znajdą podczas swego życia i w chwili śmierci światło Boże oraz pełnię Bożej łaski i będą mieli udział w zasługach błogosławionych.</p>
<p class="justify">9. Szybko wyprowadzę z czyśćca te dusze, które z pobożnością odmawiały Różaniec.</p>
<p class="justify">10. Prawdziwe dzieci mojego Różańca będą się radować wielką chwałą w niebie. 11. To, o co prosić będziecie przez mój Różaniec, otrzymacie.</p>
<p class="justify">12. Ci, którzy będą szerzyć nabożeństwo do mojego Różańca, otrzymają ode mnie pomoc w swych potrzebach.</p>
<p class="justify">13. Otrzymałam od mego Syna zapewnienie, że czciciele mego Różańca będą mieli w świętych niebieskich przyjaciół w życiu i w godzinie śmierci.</p>
<p class="justify">14. Ci, którzy wiernie odmawiają mój Różaniec, są moimi dziećmi &#8211; prawdziwie są oni braćmi i siostrami mego Syna, Jezusa Chrystusa.</p>
<p class="justify">15. Nabożeństwo do mego Różańca jest szczególnym znakiem Bożego upodobania.</p>
<p class="justify">Tego samego roku, w którym ukazała się &#8222;De utiiitate Psalterii Mariae&#8221;, holenderska prowincja obserwantów dała bractwu udział w dobrach duchowych zakonu za codzienne odmawianie maryjnego Psałterza.</p>
<p class="justify">Alan związał Psałterz Najświętszej Maryi Panny z symboliką wieńca różanego i niebawem proponowaną przez niego formę pobożności zaczęto nazywać powszechnie Różańcem.</p>
<p class="justify">Sam błogosławiony mówił o Różańcu starym i Różańcu nowym. Czynił tak dla odróżnienia prostego Psałterza, polegającego na odmawianiu &#8222;Zdrowaś Maryjo&#8221;, od Psałterza z dołączonymi rozważaniami tajemnic zbawienia, które już Alan ułożył w triplice partitura, czyli w trzy części: wcielenie &#8211; męka i śmierć Chrystusa &#8211; chwała Chrystusa i Maryi. Wkrótce nowy Różaniec zaczął być traktowany na równi ze starym, a z czasem go zastąpił. Zasłużony Psałterz Najświętszej Maryi Panny spełnił swóją historyczną rolę i odszedł w cień.</p>
<p class="justify">W 1475 r. Alan przez osiem dni głosił w Douai kazania o konieczności rozpowszechniania bractwa różańcowego na całym świecie. Najważniejsze punkty jego nauk zostały spisane w Libellus (Obwieszczeniu) i wysłane do innych miast. Sam Alan napisał tylko dwa dzieła, które historia wymieszała z innymi pismami przypisała wiele z nich jego autorstwu. Rzecz znamienna, zachowany do dziś dnia egzemplarz dzieła bł. Alana de Rupe o wielkiej i nieomylnej godności Psałterza czcigodnej i nieskalanej Dziewicy Maryi został wydany w Sztokholmie przez zakon kartuzów. Tym samym wątki tradycji Dominika z Gdańska i dominikanów spotykają się w sposób udokumentowany, i to już w 1498 r. Oznacza to, że również kartuzi doceniali ogromny wkład bł. Alana w rozpowszechnianie Różańca.</p>
<p class="justify">Na koniec trzeba dodać, że dzieło bł. Alana napotykało na pewne trudności ze strony Kościoła, który obawiał się zbyt mocnego związania bractwa z zakonem dominikańskim, gdyż wydawało się, że proponowana przez Alana idea wiąże się z jakąś wewnątrzdominikańską organizacją.</p>
<p class="justify">Dzieło rozpoczęte przez bł. Alana doprowadził do końca przeor dominikanów w Kolonii, Jakub Sprenger, który w 1475 r., w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, założył przy klasztornym kościele, w obecności cesarza i nuncjusza, nowy rodzaj bractwa różańcowego, które niebawem zyskało aprobatę Kościoła i po siedmiu latach miało już sto tysięcy członków.</p>
<p class="male">ks. Józef Orchowski?<em>TRYPTYK RÓŻAŃCOWY?</em>; Michalineum 2001</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/blogoslawiony-alan-de-rupe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ŚWIĘTY JACEK ODROWĄŻ</title>
		<link>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/swiety-jacek-odrowaz/</link>
		<comments>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/swiety-jacek-odrowaz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 20:59:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dstranz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Święci związani z różańcem]]></category>
		<category><![CDATA[jacek]]></category>
		<category><![CDATA[odrowąż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zdrowaśka.pl/?p=8</guid>
		<description><![CDATA["Patrz na mnie i mów różaniec" - mówiła Najświętsza Panna Maryja do św. Bemadetty w Lourdes. Podobne słowa słyszał pierwszy apostoł różańca w Polsce, św. Jacek, i dlatego niesie Jej obraz i różaniec daleko na Wschód i Północ, i mówi: "Patrz! Oto Matka Jezusa i Twoja! Patrz oczyma ciała na ten święty wizerunek, a oczyma duszy na Jej niepokalaną, piękną duszę i serce, cnoty i życie, prace, cierpienia i radości, abyś mógł uczestniczyć w Jej chwale! Kochaj Maryję z ufnością i proś, o co chcesz, a wszystko otrzymasz".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="justify">Urodził się około 1180 r., na Śląsku. Jako krakowski kanonik, z inicjatywy swego stryja, biskupa Krakowa, Iwona, spotkał w 1220 r., w Rzymie, św. Dominika i tam wstąpił do jego Zakonu Kaznodziejskiego. Po powrocie do Krakowa w 1222 r. założył pierwszy w Polsce klasztor Dominikanów. Był apostołem Polski, Czech, Rusi i Prus. Szerzył cześć Eucharystii i Matki Bożej. Na obrazach jest często przedstawiany, jak unosi z obleganego przez Tatarów Kijowa Najświętszy Sakrament i figurę Matki Bożej, lub z różańcem w ręku. Od Maryi usłyszał słowa: &#8222;Ciesz się, synu mój, Jacku, bo miłe samemu Synowi prośby twoje, a o cokolwiek będziesz prosić za mój ą przy czy na, wszystko otrzymasz&#8221;.</p>
<p class="justify">Zmarł 15 sierpnia 1257 r. w Krakowie i tam jest jego grób w bazylice Trójcy Świętej Ojców Dominikanów.</p>
<p class="center"><strong>Z Księgi tradycji&#8230;<br />
Z Różańcem z Rzymu do Krakowa</strong>
</p>
<p class="justify">W 1222 r., wczesną jesieni ą, wraca św. Jacek do Polski po kilkuletnim pobycie w Rzymie i na południowej Słowiańszczyźnie. Wyjechał we wspaniałym orszaku swego stryja, Iwona Odrowąża, biskupa krakowskiego i kanclerza Królestwa Polskiego, jako młody kanonik kapituły krakowskiej, a wrócił jako ubogi i pokorny, w biały habit obleczony przez samego św. Dominika &#8211; zakonnik.</p>
<p class="justify">Naprzeciw św. Jackowi i jego towarzyszom wyszła procesja powitalna z biskupem i księciem Leszkiem Białym, kapitułą i licznym ludem. Leszek, witając św. Jacka, skłonił się nisko i ucałował jego rękę. &#8222;Co czynisz, Książę, Panie mój?&#8221; &#8211; zawołał zdziwiony i zawstydzony zakonnik. &#8222;Jacku &#8211; odrzekł książę &#8211; widziałem obok Ciebie unoszącą się w jasności postać Bogarodzicy. Nie wiem, czy Ty Ją prowadzisz do Polski, czy Ona Ciebie!&#8221; Oto, co przyniósł św. Jacek do Polski &#8211; Różaniec Święty.</p>
<p class="center"><strong>Spadkobierca Dominikowy</strong></p>
<p class="justify">Św. Jacek, jako jedyny kanonizowany bezpośredni uczeń św. Dominika, był niewątpliwie głównym spadkobiercą jego idei apostolstwa, głoszenia prawdy Chrystusowej, głęboko ujętej i zrozumiałej, bo przemyślanej i przemodlonej. Prawda poparta świętością życia, a zwłaszcza wielkim nabożeństwem do Królowej Nieba i ziemi, tj. różańcem świętym, musi zaradzić szerzącym się herezjom i błędom, powszechnej ignorancji i zaniedbaniu oraz napierającemu pogaństwu.</p>
<p class="justify">Św. Dominik, wielki reformator i apostoł Zachodu, założyciel Braci Kaznodziejów, propagator prawdy i wyższego szkolnictwa, a zwłaszcza nowego sposobu modlitwy różańcowej &#8211; często pouczał św. Jacka, zwierzał się mu i dzielił swym doświadczeniem, swymi osiągnięciami i niepowodzeniami.</p>
<p class="justify">- Widzisz, Bracie Jacku, my wszyscy potrzebujemy Matki i to w każdej chwili naszego życia. Trzeba być zawsze w Jej obecności, spleść drogi swojego życia z Jej ścieżkami, nasze modlitwy, prace, cierpienia, radości, wszystko z Nią i dla Niej, a przez Nią z Chrystusem i Trójcą Przenajświętszą. To łączy ziemię z niebem, przybliża do siebie, napełnia światłem prawdy, ogniem miłości, mądrości życiowej, prostej jak krzyż, jak Ewangelia. Pamiętaj, że do Matki prędzej wracają synowie marnotrawni. Oto Jej objawienie i moje doświadczenie.</p>
<p class="justify">Weźmij, Synu Jacku, te paciorki Różańca, tę Księgę Maryjną i siej te ziarna w Twojej Ojczyźnie, a rozplenia się i rozkwitną w wielki ogród Maryi, jakiego równego nie masz w całym świecie. Wyrwij tylko, przyszły Apostole Północy i Wschodu, ciemię i chwasty, a plon będzie stokrotny. Mówię Ci to, Bracie mój, bo niedługo pójdę do Pana. Dlatego Tobie zdaję największy mój skarb: Królową Różańca świętego.</p>
<p class="center"><strong>W szkole Królowej Apostołów</strong></p>
<p class="justify">Św. Jacek już zna tajemnice apostołów i skuteczność pracy misyjnej. Dlatego też, przybywszy do Krakowa, spędza noce na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem i przed ołtarzem umiłowanej Matki, gdzie w długich i serdecznych rozmowach z Nią o Jej Synu będzie słuchał słów tajemniczych i skrytych tajemnic, które &#8222;chowała w sercu swoim&#8221; dla swoich apostołów.</p>
<p class="justify">Będzie też stał z Matką Bolesną pod krzyżem, pełen umartwienia, pokuty, niespania, biczowania, patrząc na Jej zbolałe Serce, na mękę i miłość Jej Syna &#8211; Zbawiciela świata. Z Nią lepiej pojmuje się te niepojęte tajemnice.</p>
<p class="justify">To znowu, jak apostołowie w Wieczerniku, będzie z Nią czuwał, wyczekiwał tęsknie oświeceń Ducha Świętego dla przyszłej tak tajemniczej, ciężkiej i odpowiedzialnej pracy apostolskiej.</p>
<p class="justify">To częste przebywanie św. Jacka &#8211; w obecności Najświętszej Panny Maryi &#8211; na modlitwach i rozważaniach pozwoliło mu wchłonąć Jej niepokalanego ducha, przedziwne życie i pełne blasku cnoty oraz mnogość łask Bożych, spływających z Jej Niepokalanego Serca.</p>
<p class="justify">Jacek rozumiał, że tylko z Maryj ą będzie mógł otwierać dusze i serca ludzkie na przyjęcie łaski i Chrystusa. Ale najpierw trzeba Go w pełni posiadać &#8211; to zaś można osiągnąć jedynie w łączności z Najświętszą Maryją Panną. Do tego zaś potrzeba zupełnego oddania się Bogu, w pełni pokornej i bezwzględnej ofiary Niepokalanej, za co Bóg napełnia serce ofiarne a czyste &#8211; sobą samym.</p>
<p class="justify">Do tego doszedł św. Jacek i dlatego do szaleństwa umiłował Najświętszą Maryję Pannę tą miłością dojrzałą, przeobrażającą, i tak okrzepł i ugruntował się jego duch apostolski.</p>
<p class="center"><strong>Obietnice Maryi dla swego Apostola</strong></p>
<p class="justify">Apostoł, aby się poświęcić bez reszty sprawie Królestwa Bożego, musi się wszystkiego wyrzec i wszystko opuścić. W przeciwnym razie pochłoną go troski i niepokoje.</p>
<p class="justify">Jacek porzucił wszystko: bogactwa, karierę państwową i kościelną. Należy przecież do zakonu żebrzącego, żyje z uproszonej jałmużny. Maryja pragnie jednak swojego apostoła zapewnić o specjalnej, prawie niespotykanej opiece i nadzwyczajnych przywilejach. Oto podczas jednej z takich nocy, poświęconej czuwaniu i modlitwie w kościele Dominikanów w Krakowie, wśród jasności widzi św. Jacek zbliżającą się Maryję, która mu oznajmia wielką nowinę: &#8222;Synu mój, Jacku, wszystkie Twoje modlitwy za moją przyczyną będą wysłuchane, a gdy przyjdzie czas, ja sama po Ciebie przyjdę&#8221;.</p>
<p class="justify">Ma więc Jacek zapewnienie skuteczności swoich modlitw, ponieważ będzie mu w nich towarzyszyła błagająca Maryja. Ponadto będzie spokojny o swoje zbawienie.</p>
<p class="justify">Obietnicę swą spełniła Maryja w zupełności. &#8222;Święci Pańscy Starego i Nowego Testamentu nie uczynili cudu, którego by i św. Jacek nie był uczynił&#8221; &#8211; powie papież Klemens VIII w dniu kanonizacji św. Jacka. A w bulli kanonizacyjnej naszego Świętego Patrona napisze: &#8222;Wiele spośród cudów pomijamy, gdyż ilość zdaje się być prawie nieprzeliczona&#8221;.</p>
<p class="justify">Nikt więc nie może się dziwić skuteczności i działalności apostoła Maryi w całej Słowiańszczyźnie oraz u ludów z nią graniczących.</p>
<p class="center"><strong>Z Maryją na apostolskich drogach</strong></p>
<p class="justify">Podczas podróży misyjnych św. Jacka do Kijowa, Tatarzy napadli i zdobyli miasto. Św. Jacek kończy Mszę Św., zabiera Najświętszy Sakrament, aby uchronić Go od profanacji, ale słyszy głos:</p>
<p class="justify">&#8222;Jacku, Syna mego zabierasz, a mnie na pohańbienie zostawiasz?&#8221;. Wraca czciciel Maryi, zabiera alabastrowy posąg, który o dziwo, zbywszy się naturalnego ciężaru, nie czyni mu żadnej trudności. Święty apostoł, tuląc się do Jezusa i Maryi w ekstatycznej adoracji, wśród pożaru i rzezi w mieście przechodzi przez wzburzone fale Dniepru ze swoimi uczniami.</p>
<p class="justify">Takim go zapamiętała na wieki ludzkość. Często pożoga wojenna paliła miasta, jeśli jednak ludzie uratuj ą z wiarą i miłością te dwa nieoszacowane skarby, te życiodajne i ożywiające istoty: Jezusa i Maryję- to wszystko można odbudować. Ale najpierw trzeba odbudować dusze, sumienia, charaktery, wiarę, miłość i sprawiedliwość. W przeciwnym razie ludzie będą ciągle budować wieżę Babel.</p>
<p class="justify">&#8222;Patrz na mnie i mów różaniec&#8221; &#8211; mówiła Najświętsza Panna Maryja do św. Bemadetty w Lourdes. Podobne słowa słyszał pierwszy apostoł różańca w Polsce, św. Jacek, i dlatego niesie Jej obraz i różaniec daleko na Wschód i Północ, i mówi: &#8222;Patrz! Oto Matka Jezusa i Twoja! Patrz oczyma ciała na ten święty wizerunek, a oczyma duszy na Jej niepokalaną, piękną duszę i serce, cnoty i życie, prace, cierpienia i radości, abyś mógł uczestniczyć w Jej chwale! Kochaj Maryję z ufnością i proś, o co chcesz, a wszystko otrzymasz&#8221;.</p>
<p class="justify">I tak od 7 wieków szła Maryja przez polską ziemię, sprowadzona przez Jacka i jego braci zakonnych, bł. Czesława, bł. Sadoka z 48 towarzyszami, którzy, ginąc od miecza mongolskiej dziczy, śpiewali Jej &#8222;Salve Regina&#8221;.</p>
<p class="center"><strong>Tajemnica i testament Jackowy</strong></p>
<p class="justify">Tajemnicą Jackową i jego największą zasługą jest to, że wychował Naród Maryjny, ożywił kult Maryjny i złotymi ogniwami różańca św. i bogatym kultem Maryjnym związał Naród z Jej tronem na wieki. Naród zaś polski rozkochał się w swej Matce, Pani, Hetmance i Królowej i nazwał się &#8222;niewolnikiem Maryi&#8221;.</p>
<p class="justify">Naród polski, wiedziony nadprzyrodzonym instynktem, nie dał sobie wydrzeć z rąk różańca, z serc &#8211; miłości, a z obyczaju rodzimego &#8211; cnót Maryjnych.</p>
<p class="justify">Udał się nadzwyczajnie Jackowy siew. Paciorki, które Maryja zleciła Dominikowi, hojną ręką rozsiane i pracowicie kultywowane, rozrosły się i rozpleniły w wielki ogród Maryjny, w Jej Królestwo.</p>
<p class="justify">Za jego apostolski znój, pot, zmęczenie, cierpienie, głód i straszną poniewierkę podjętą dla Jej imienia &#8211; które niósł między ludy i narody &#8211; nagrodziła go po królewsku. Przyszła po niego w dzień swej chwały, w dzień Wniebowzięcia, i zabrała go do Królestwa swego Syna, koronując go podwój na koroną: dziewiczej czystości i Doktora, uczącego narody mariologii w praktyce.</p>
<p class="right">ks. Józef Orchowski?<em>TRYPTYK RÓŻAŃCOWY?</em>; Michalineum 2001</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.xn--zdrowaka-rvb.pl/swiety-jacek-odrowaz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic page generated in 0.419 seconds. -->
<!-- Cached page generated by WP-Super-Cache on 2010-09-05 08:53:38 -->
